Gdy odzipnelismy troche po wycieczce do Cefalu, ktora zajela nam przeszlo 3 godz., a ktora pewnie mozna by zalatwic znacznie szybciej, gdyby nie brak organizacji transportu, wysmarowalismy sie pozadnie i wskoczylismy do basenu.
Witek zachwycony, coraz smielej poczyna sobie z woda - do tego stopnia go to zafascynowalo, ze ciezko bylo namowic go do wyjscia. Dopiero glod zachecil go do wypelzniecia na brzeg.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz